Pozbyłem się go o poranku

Mój zwykły dzień wygląda podobnie jak Wasz. Wstaję wczesnym rankiem, idę do łazienki, potem czytam w PLOS ONE kilka metaanaliz na grubych kohortach, a następnie idę coś zjeść. Ale ten dzień do zwykłych nie należał, a pamiętam go tak, jakby zdarzył się wczoraj. Zamiast zwyczajowej kanapeczki z żółtym serem, miałem do przegryzienia zagwozdkę: jak do cholery zlać tę benzynę z baku?

Read more "Pozbyłem się go o poranku"

Moje małe motoryzacyjne zboczenie

Przyznaję, dziwnie się z tym czuję. To rzecz, z którą bardzo mi nie po drodze, jednak muszę Wam wyznać. Bo Was, chłopy i drogie Panie, szanuję. Pasjonuję się motoryzacją, ale zupełnie nie tak, jak to sobie wyobrażacie. Każdy mój znajomy myśli, że skoro prowadzę blog motoryzacyjny, to uwielbiam rajdy, szybkie samochody i latanie bokiem. Tak wyobrażają sobie, całkiem słusznie, blogera motoryzacyjnego.

Read more "Moje małe motoryzacyjne zboczenie"