6 rzeczy, które wkurzyły mnie na Motor Show Poznań 2016

Byliście na Motor Show Poznań 2016? Obiecywałem sobie, że w tym roku pojadę w czwartek, na Press Day. Że będę walił soczyste fociszcza i popijał je darmową kawą na akredytację. Niestety, nie mogłem. Podobnie jak w zeszłym roku. Podobnie jak w zeszłym roku wybrałem się w sobotę. Podobnie jak w zeszłym roku wróciłem poirytowany i popluty. Co mnie wkurzyło?

1. Przestrzeń

A raczej jej brak. Rok temu było słabo, ale w tym roku poddałem już przy trzeciej ekspozycji i poszedłem łkać w kącie. Obserwowanie nierówno nałożonej gładzi szpachlowej było znacznie przyjemniejsze niż próby dopchania do jakiegokolwiek samochodu. Nie wiem, może przegapiłem konkurs: „Kto dotknie półdupkami najwięcej foteli”. Jestem przekonany, że nawet gdyby postawić tam taczkę, ktoś próbowałby do niej wleźć. Najpierw wlazłby mąż, prężnie zorientowany w rynku hodowca żywca, później jego żona – nieśmiało i uniżenie – a następnie duży lizak w kształcie serca z przyczepionym doń dzieckiem.

2. Poznań

Zawsze gdy słuchałem Pidżamy Porno, a ściślej: piosenki „Ezoteryczny Poznań”, w głowie miałem trzy rzeczy. Żadnej z nich nie pamiętam.

Ale przyrzekam Wam, nigdy, kuźwa, więcej nie pojadę tam samochodem. Przejechanie trzykilometrowego odcinka zajęło mi tyle, co połowa dalszej, stukilometrowej trasy. Drogi – głupie. Remonty – wkurzające. Tory – złe. Nie pojadę. Ani na Targi, ani na ruskich rejestracjach.

I żadne mi „Spokojnie, to tylko…”

3. Buty

Popsułem. Jakiś Janusz nadepnął mi na podeszwę, elegancko ją odrywając. Zrobił mi, Siewca Smutku i Beznadziei, z półbutów klapki.

4. Dzieci

Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, aby wziąć na Targi Motoryzacyjne dzieci. Gdybym był prawnikiem, nie mógłbym tego potraktować inaczej, niż nieco zakamuflowana i – umówmy się – dosyć późna, próba aborcji. Zabić mogło je tam wszystko, począwszy od nieco oszołomionych i zagubionych w przestrzeni Andrzejów, poprzez turbosprężarki wielkości mojego silnika, stojące na stolikach z dykty, aż po motocykle wesoło chyboczące się na nóżce. Mam 186 wzrostu, 80 kg wagi a i tak niejednokrotnie ktoś próbował mi zamienić miejscami łopatkę z uchem. Gdyby nie to, że moje zniszczone trzewiko-klapki od razu poszły do kosza, mogę się założyć, że znalazłbym na podeszwie kilka rozgniecionych dzieciaków.

5. Seby

Hehe, kuwa, myśleliście, że co, kuwa, będę wrzucał po prawilnych ziomkach, kuwa? Że brat brata, kuwa, wyzwie? Sztywno się trzeba prowadzić, braci szanować, kuwa, nie jak jakiś lamus na przyjaciół sypać. Spoko ziomki były, kuwa, elegancko żeśmy porobili fotki wszystkim foczkom. Piwerka były dobre, zimne, za rok jedziemy znowu, tylko już z Łysym, bo akurat wyjdzie z mamra. Pozdro sześćset.

6. Zmiana planu

Gdybym planował taką imprezę, najciekawsze rzeczy, czyli samochody, ustawiłbym gdzieś w pizdu daleko. Tak, by w międzyczasie towarzystwo zdążyło się rozsiać równomiernie po całym terenie. Parę osób zatrzymałoby się po drodze przy wyciągarkach, kilka przy płynach do czyszczenia zderzaków i dwie przy Golfie. Tak było rok temu. Wchodziłeś, wpadałeś na kampery.

Tymczasem. Jakiś mózg wymyślił, że mięso rozrzuci tuż przy kasach. W efekcie popieprzyłem nawet nową Mazdę MX-5, choć zazwyczaj ślinię się do niej kwadransami i poszedłem na kampery. Tam bawiłem się najlepiej. Poważnie.

Za rok pojadę w czwartek, na Press Daya. Motocyklem. Z akredytacją i kanką na darmową kawę. Obiecuję.

  • http://www.cromo.pl/ Dominik z Cromo.pl

    To w sobotę nie dawali kawy darmowej?

    • http://www.nielubiediesli.pl/ Nielubiediesli

      Może i dawali, ale nie wziąłem akredytacji, bo i po co. No chyba, że dawali bez akredytacji, to wtedy piszę reklamację.

      • http://www.cromo.pl/ Dominik z Cromo.pl

        Chyba musisz. Z tego co wiem, to nikt nie sprawdzał czy ktoś ma akredytacje przed podaniem kawy. A kawa był ojj dobra. U Nissana.

  • https://www.facebook.com/AEROzol AEROzol

    co do 2. punktu, polecam Gdańsk, drogi 3 razy gorsze niż Poznań 😛

    • http://www.nielubiediesli.pl/ Nielubiediesli

      Ale ja uwielbiam Gdańsk! Mógłbym polnymi jeździć i tak będę zadowolony 😀